Autor pytania

Paweł

Pytanie internauty

WitamPewne osoby którym udowodniono juz składanie fałszywych żeznań przeciwko mnie rzekomo posiadaja moje nagrannia z poczyt głosowej w których nieodpowiednio sie wyrażam za co teeż rzadaja odszkodowania. Problem w tym że nagrania sa zdaje się z poczatku 2012 r a ja ich nie pamiętam. Jakość nagran nie powala zważywszy że w tamtych czasach jak mi wiadomo rozmowy telefoniczne maja okrojony zakres dzwieku. Do tego nagrania sa jedynie na CD, nie posiadają orygnalnych nosników. Czas nagrania wskazany jest przez lektora z poczty głosowej. Zeby było ciekawiej nie umieja nawet wskazac na jaki nr tel dzwoniłem. Czy jest sens podważania autentyczności całego nagrania? Mowa chociażby o połaczeniu nagrania moich wypowiedzi z poczta głosowa czy też wskazania że moje wypowiedzi mogłybyc znacznie dłużesz i mogło nastapic ich wyciecie? Mamy kilka minut nagrań. Jaki byłby kosz analizy poza sądem takiego dowodu?Z tego co mi wiadomo przy nagranu złej jakości (okrojonej czestotliwości dzwieku) sa fachowcy którzy umieja zmaniluowac takie nagranie. Czy potwierdzacie to Państwo?Pozdrawiam serdecznie

Odpowiedź specjalisty

Nie ma większego sensu badania autentyczności tego typu nagrań. Nośniki oryginalne nie są dostępne do badania, bo to w rzeczywistości dyski serwerów operatorów, do których prywatnie powołany biegły (sic!) z zakresu fonoskopii nie ma dostępu. Zresztą, gdyby miało dojść do jakiejkolwiek modyfikacji takiego nagrania z poczty głosowej od danego operatora, najpewniej stałoby się to po skopiowaniu nagrania z serwera operatora na nośnik wnioskodawcy (na ogół prokuratora/sędziego, bo przeciętny

Zadaj pytanie

Imię *
Nazwisko
Email Adres *
Numer telefonu *
+48
Szukaj
    Załącz pliki
    Przeciągnij i upuść pliki w to miejsce Przeglądaj pliki
    Wpisz wiadomość
    akceptuje warunki *
    Wyślij